Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Rotmistrz Sosnowski
Autor Wiadomość
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 27 Lis, 2008   Rotmistrz Sosnowski

Czyli as polskiego wywiadu i jak sanacja podziękowała mu za wierną służbę Ojczyźnie.

http://pl.wikipedia.org/w...oficer_wywiadu)

http://haoz.republika.pl/sosnowski.html

http://www.greendevils.pl...sosnkowski.html
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Pią 28 Lis, 2008   

Postać bardzo ciekawa, ale ostatni artykuł to lekka przeginka.
Nico, nie można całego systemu sprawowania rządów obwiniać za los jednego agenta! W samej "dwójce" musiała się toczyć jakaś dziwna gra., Wieczorkiewicz coś kiedyś wspominał o jakimś wysoko postawionym niemieckim agencie w naszym sztabie generalnym, może przez niego pozbyli się Sosnkowskiego, a może zwykła zawiść naszych z centrali, że oni mogli tylko na imprezy do Adrii, a Sosnkowski rozbijał się po Berlinie i uwodził kolejne hrabiny z funduszy operacyjnych :wink:
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 28 Lis, 2008   

Nie oceniam całego systemu, wskazuje tylko jego kolejne, bolesne dla II RP podtknięcia. Sprawa Sosnowskiego to nie tylko to jak skończył, ale to jak oficerowie wyżsi II śmiali się z materiałów nadsyłanych przez niego, nie doceniali wagi lub ignorowali. Jest to ładnie pokazane w serialu Pogranicze w Ogniu, jak wyżsi oficerowie wyśmiewają Stukasa.
O fuszerce naszych speców z II Oddziału słyszeliście z września 39? Jak cześć archiwów z informacjami o agentach zostawili w Forcie Legionów. Niemcy przejęli wszystko i zdejmowali ludzi jednych po drugich.

---

Jeszcze tu o rotmistrzu.

http://www.historia.terra...ycia_agenta.pdf

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=7712

James Bond przy nim to pikuś :P .
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Pią 28 Lis, 2008   

Państwo to ogromna maszyna i sprawa jednego agenta to nawet nie moze być potknięcie!
Wierchuszka dwójki to byli ludzie z Legionów i POW, cała ich działalność zawsze opierała się na minimalnych kosztach, bo nie było nigdy środków, a tu jeden dyndas z Berlina non stop wysyła im depesze: wyślijcie pieniądze stop potrzębuję znowu 100 tys RM. No i wszystko to często są bardzo subtelne gry, że czasem już nie wiadomo czy agent jest nasz czy ich. Autor opracowania o rotmistrzu w jednym z linków, które podawałeś, wskazuje na "czynnik ludzki" w całej sprawie.
Krzyczenie: "nie dobra sanacja - patriotę zniszczyła" w tym wypadku nie na miejscu chyba.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 28 Lis, 2008   

Jak się obsadza kadry swoimi ludźmi w/g klucza bierni, mierni, ale wierni (oraz byli za marszałkiem w 26) to krytyka może być na miejscu, choć nie przeczę może przejaskrawiam trochę.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Dżenesh
Szeregowy


Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 22
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

Proponowałbym nie rzucać pochopnie haseł o braku profesjonalizmu II Oddziału, zwłaszcza po 1926 roku.

Trochę czytałem na ten temat (gorąco polecam: Władysław Kozaczuk „Bitwa o tajemnice” i Henryk Ćwięk „Przeciw Abwehrze”) i powiedzmy, że znam pewne rzeczy od podszewki w tej „profesji”.

Podejrzenia w sprawie Sosnowskiego pojawiły się, gdy uzyskał materiały dot. gry wojennej. Uzyskane materiały były tak bardzo dobre, że… aż za bardzo dobre. Dokumenty pochodziły z jednego źródła (Sosnowski), a wywiad nie miał możliwości ich weryfikacji z innych źródeł. Każda profesjonalna służba podchodzi sceptycznie do jednoźródłowych informacji, a zwłaszcza tych „za bardzo dobrych” (np. Stalin szedł jeszcze dalej, gdyż z bardzo dużą nieufnością podchodził do każdego zdobytego dokumentu). Pojawiają się wtedy podejrzenia o tzw. „inspirację” przez wrogą służbę i próbę wciągnięcia w „grę operacyjną” (tj. zespół działań mających za zadanie rozpracowanie metod pracy przeciwnika, jego źródeł informacyjnych itp.)

W takiej sytuacji Sosnowskiego początkowo zaczęto podejrzewać tylko o to, że padł ofiarą „inspiracji” ze strony Abwehry. Dlatego bardzo sceptycznie przyjmowano jego materiały. Podejrzenia co do samego Sosnowskiego pojawiły się, gdy zasygnalizował, że cena materiałów znacząco spadła i gorąco zachęcał do ich kupna, reklamując je jako autentyczne. Na takie zachowanie agenta w każdej normalnej służbie podnoszony jest alarm. Tak pojawiły się podejrzenia wobec samego Sosnowskiego. Takie zachowanie odebrano jako przejście na stronę wroga i rozpoczęcie „gry operacyjnej” dla Niemców. Ponadto sami Niemcy (po aresztowaniu Sosnowskiego), gdy dowiedzieli się, jakie straty ponieśli mogli zacząć prowadzić „grę operacyjną” mającą na celu zdyskredytowanie Sosnowskiego i jego materiałów. Sądzę, że rozpuszczano sugestie typu „Sosnowski to nasz człowiek”, a jego aresztowanie ma być próbą jego uwiarygodnienia w oczach II Oddziału i być może początkiem przerzutu „odwróconego” agenta do Polski (z tego co wiem podobne numery robiła SB – aresztowano zwerbowanego działacza opozycji, po czym „pozwalano” mu wyjechać na Zachód). Wydaje się, że Polacy tę grę podjęli i dali się „zrobić w balona”, tj. uwierzyli w zdradę Sosnowskiego. Proszę zwrócić uwagę jak długo trwało zanim Sosnowski został skazany. Być może zbierano wszelkie materiały na jego temat podsuwane przez Niemców w „grze operacyjnej” (działania w jej ramach obliczone są na lata).

Nie wiem czy pozostawienie Rudloffa na wolności było celowym działaniem Niemców czy też nie, ale można śmiało założyć, że znakomicie wkomponowało się to w teorię lansowaną przez Niemców o zdradzie Sosnowskiego (wg. mnie II Oddział mógł pomyśleć, że Rudloff był oficerem prowadzącym Sosnowskiego).

Ciąg dalszy jest znany….

PS. Chcę zaznaczyć, że mój tekst jest kompilacją wiedzy historycznej i moich przemyśleń opartych na niewielkim doświadczeniu (broń boże nie kreuję się na autorytet w tej dziedzinie!!!).
_________________
"Kto w młodości nie był lewicowcem ten jest bez serca. Kto będąc dojrzałym nie jest konserwatystą ten jest bez rozumu"
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

bardzo dobra analiza
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8