Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Listy informujące o wyprawach morskich Brytyjczyków
Autor Wiadomość
Belizariusz
Szeregowy


Dołączył: 27 Maj 2007
Posty: 18
Wysłany: Pią 28 Gru, 2007   Listy informujące o wyprawach morskich Brytyjczyków

Listy informujące o wyprawach morskich Brytyjczyków w; ,, Listy o odkryciu Ameryki’’.

Poniżej przedstawione listy informują o wyprawach morskich podjętych przez Anglię w kierunku Ameryki Północnej. Zainteresowanie kierunkiem północnym było dość dawne w Portugalii i Anglii, krajach rywalizujących z Hiszpanią o korzyści z morskich eksploracji. Jednak wyprawy te znalazły się w cieniu wypraw Kolumba, choć wśród nich zaczęto potem poszukiwać jego poprzedników. Najbardziej znaną wyprawę przez północny Atlantyk podjął z Bristolu Jan Cabot w 1497.
Giovanni Caboto (1450-1498, znany jako John Cabot w Anglii) był jednym z licznych Włochów szukających szczęścia w Hiszpanii i Portugalii. Pochodził z Genui, ale przyjął obywatelstwo weneckie i zanim stał się znany, odbył kilka podróży na Wschód. Między 1490 a 1492 przebywał w Walencji jako architekt planujący rozbudowę portu. W końcu 1493 lub na początku 1494 pojawia się w Sewilli. Przedstawia tam śmiały projekt budowy kamiennego mostu, który zastąpiłby kosztowny w utrzymaniu most pontonowy. Jednak projekt ten załamał się w końcu 1494 roku.
W pierwszej połowie lat 90 XV wieku obracał się w tej samej atmosferze co Kolumb i w zbliżonych środowiskach. Mógł więc znać Kolumba lub przynajmniej o nim słyszał. Podobnie też jak on wierzył w możliwość dotarcia do Kataju drogą na zachód. Swej szansy postanowił szukać w Anglii.
3 marca 1496 roku Jan Cabot uzyskał przywilej od króla Henryka VII. Na tej podstawie zorganizował wyprawę, o której wiadomo tyle, że prawdopodobnie doszła do skutku. Historyczne znaczenie miała druga, podjęta w maju 1497 roku z Bristolu na statku Mateusz. Był to statek 50-tonowy z 18 ludźmi na pokładzie, wyposażony przez samego Cabota, choć prawdopodobnie przy pewnym współudziale Bristolczyków zainteresowanych możliwościami połowów. 24 czerwca statek osiągnął ląd. Przez niecały miesiąc płynięto na południe, by wrócić do Bristolu na początku sierpnia. Już około 10-11 sierpnia Cabot złożył meldunek królowi o odkryciu. Informuje o tym wenecki agent Pasqualigo w liście z 23 sierpnia. Analiza dostępnych źródeł skłania badaczy do zlokalizowania odkrytych ziem w Nowe Finlandii. Ta Ziemia Nowo Odkryta leżała prawdopodobnie między przylądkami Bauld i Breton.
O wyprawie tej informuje list Johna Daya z Bristolu, który prawdopodobnie na przełomie 1497 i 1498 roku skierował do Wielkiego Admirała. Ten bezcenny dokument został odnaleziony dopiero w 1955 roku w Archiwum w Simancas. Na jego podstawie można stwierdzić, ze królowie kastylijscy bacznie obserwowali czy angielscy rybacy i kupcy nie zamierzają zwrócić się na południe, gdzie właśnie Kolumb otwierał nowe niewiarygodne perspektywy.
John Day było to imię przybierane przez znanego kupca londyńskiego Hugha Saya gdy prowadził interesy w Bristolu, Portugalii i Hiszpanii. Jego korespondentem prawdopodobnie mógł być sam Krzysztof Kolumb. Tytuł Wielkiego Admirała Kastylii należał wprawdzie do Fadrique Enriqueza, ale nie interesował się on morzem, a w tym czasie przebywał poza Hiszpanią. Kolumb miał tytuł Almirante de Mar Oceano i sam podpisywał się Admirał, ale istnieją dokumenty, w tym dwa sygnowane przez króla i królową , w których nazywa się go właśnie Wielkim Admirałem. Mógł więc tego tytułu użyć londyński kupiec, tym bardziej, że musiał znać adresata osobiście. Jednak z drugiej strony pozostaje otwartą kwestią , jak list skierowany do Kolumba mógł się znaleźć w archiwum królewskim oraz dlaczego kupiec angielski, miałby pisać do admirała Enriqueza. Dlatego badacze nie wykluczają, ze Kolumb znał Cabota. Pewne jest, że po powrocie z drugiej wyprawy pracował intensywnie nad interpretacją swojego odkrycia, starając się wzmocnić tezę o dotarciu do lądu stałego. Szukał on wówczas argumentów przekonujących o odkryciu Raju Ziemskiego.
Liczył więc na otrzymanie od Daya dzieła Inventio Fortunata. Jego autor, czternastowieczny zakonnik angielski Mikołaj z Lynn, utrzymywał, że dotarł do bieguna północnego. Day tłumaczy się z niewykonanego zamówienia, sygnalizując zarazem wysyłkę egzemplarza Podróży Marka Polo- (…),, Nie znalazłem książki Inbincio Fortunati, a myślałem, że przywiozłem ją wraz ze swoimi rzeczami. Bardzo żałuję, że nie mogę jej znaleźć (…) Posyłam inną ksiązkę Marco Polo i reprodukcję lądu, który odkryto’’.
Nie może dziwić, że Day dołączył do listu szkic ziem odkrytych przez Cabota. Szkicu tego dotąd nie znaleziono, ale przypuszcza się, że na jego podstawie nakreślił Juan de la Cosa zarys północnego fragmentu Ameryki zapisując, ze są to ,, ziemie odkryte przez Anglików’’. W liście swym Day opisał pokrótce również wyprawy Cabota z 1496 i z maja 1497 roku.
O wyprawie Cabota z 1497, a także nowej z 1498, z której nie wrócił, donoszą jeszcze dwa listy: ambasadora Kastylii Pedro de Ayala oraz agenta księcia Mediolanu Raimondo de Soncino. Pierwszy z nich został odnaleziony w Simancas w 1862r. i stał się słynny z racji aluzji do jakichś wcześniejszych zamorskich odkryć Bristolczyków- (…),, Przez ostatnie 7 lat mieszkańcy Bristolu wyposażyli dwie, trzy, cztery karawele, by udały się na poszukiwanie Wyspy Brazylii i Wyspy Siedmiu miast (…)’’. W dalszej części listu Ayala opisuje krótko drugą wyprawę Cabota z 1497 roku oraz przytacza argument, że ziemie odkryte przez Cabota należą do Hiszpanii na mocy traktatu z Tordesillas z 1494 roku. Pisze również, że król angielski nie zgadza się z tym twierdzeniem o przynależności odkrytych ziem do Hiszpanii. Obszerniejszy list Soncino z 18 grudnia 1497 potwierdza przekonanie żeglarza o dotarciu do Azji. Jeśli bowiem w Bristolu skupiano uwagę na nowych łowiskach, to na dworze w Londynie myślano o krainie korzeni i przejęciu w handlu roli Aleksandrii- (…),, W ten sposób mają nadzieję, że Londyn stanie się ważniejszym rynkiem korzennym niż Aleksandria (…)’’. Ponadto w liście tym Soncino opisuje wyprawę Cabota z maja 1497 roku oraz swoją troskę o otrzymanie jakiegoś znacznego beneficjum w Mediolanie i niechęć do otrzymania beneficjum od Cabota na nowo odkrytym lądzie, które byłoby bardzo nie pewne.
Listy te zyskały rozgłos z powodu sugestii, jakoby żeglarze z Bristolu dokonywali już wcześniej licznych podróży na zachód i wręcz uprzedzili Kolumba w odkryciu Ameryki. Sugestie te nie dadzą się niezbicie dowieść, są też kategorycznie odrzucane przez broniących praw Kolumba. Także znany historyk Morison w słynnej monografii: ,, Admirał oceanu- życie Krzysztofa Kolumba’’ z 1942 r. wyklucza taką możliwość, jak i prekolumbijskie odkrycia Portugalczyków. Argumenty są liczne i logiczne; o tyle poważne, że teza o wczesnych podróżach opiera się na interpretacji kilku niezbyt jasnych zdań.
Niewykluczone, że w latach 80 XV wieku Bristolczycy dostrzegli ląd, który kojarzyli z legendą o Wyspie Siedmiu Miast; byli oni jednak zainteresowani połowami a nie odkryciami. Ayala pisząc o ,, fantastia deste Ginoves’’- urojeniach tego Genueńczyka – nie musiał mieć na myśli urojenia, wyobrażenia czy fantazji w dosłownym znaczeniu. Współcześni żeglarze traktowali termin ,, fantasia’’ jako uznanie lub ocenę kierunku albo odległości. Być może Ayala ustalenia Genueńczyka traktował poważnie.
Cabot uważał, że dotarł do stałego lądu- legendarnej Brazylii czyli krainy szczęścia. Królowi Anglii przedstawił swe odkrycia jako otwarcie drogi do kraju Wielkiego Chana. Z tej racji otrzymał środki na zorganizowanie następnej wyprawy, z której już nie wrócił ginąc koło Islandii. Wieść jednak o odkryciu lądu na północy rozeszła się szeroko, wzbudzając zainteresowanie m.in. na dworze portugalskim. Portugalscy rybacy zapuszczali się od dawna w tamte strony, w 1495 r. eksplorował tamte okolice Joao Fernandez zwany Labradorem. W 1498 król Manuel zlecił przeprowadzenie rozpoznania na północy żeglarzom z Terceiry: Pero de Barcelon, Gasparowi Corterealowi i właśnie Labradorowi. Ślad tej eksploracji zachował się na mapie Cantino z 1502 roku. Obok Nowej Fundlandii można przeczytać słowa: ,,ziemia odkryta przez Gaspara Cortereala na polecenie księcia Manuela, króla Portugalii’’.
Cortereal (1450-1501) wyprawił się na północ także w 1500 i 1501 roku, tym ostatnim razem z bratem Miguelem. Gdy rozdzielili się w okolicy Labradoru, Gaspar popłynął na południe z myślą dotarcia do Antyli i Brazylii. Nie wiadomo czy chodziło mu o legendarne wyspy czy może miał na uwadze współczesne odkrycia na południu. Z tej podróży już nie wrócił. Z wieściami przypłynął do Lizbony Miguel, który w maju 1502 wyruszył na poszukiwanie brata. Ale po nim też ślad zaginął. O tych dramatycznych poszukiwaniach donosi Pietro Pasqualigo, ambasador wenecki w Lizbonie. W liście swym Pasqualigo opisuje też wygląd i zwyczaje tamtejszych tubylców, którymi byli najprawdopodobniej Eskimosi z Labradoru.
Wyprawy północne nie pozostały bez wpływu na postępowanie Kolumba. Ruszając na trzecią wyprawę w 1498 wiedział już o istnieniu lądu między 52 a 45 stopniem szerokości północnej. Podzielał również pogląd, że są to ziemie Wielkiego Chana. Dlatego logicznie przewidywał, że sławny Złoty Chersonez, powinien się znajdować na południe od jego dotychczasowych szlaków i tam tez skierował swoją nową wyprawę.
Przedstawione powyżej listy pełnią rolę zarówno informacyjną jak i interpretacyjną. Były to bowiem nie tylko relacje o wydarzeniach ale i próby objaśnienia obcej rzeczywistości. W listach można odnaleźć popisy erudycyjne, ale zarazem próby oswojenia nowego przez nawiązanie do rzeczy znanych. Nie da się rozdzielić prób uwiarygodnienia przez powołanie autorytetów, od wysiłku interpretacyjnego wymagającego przywołania jakiegoś układu odniesień. Autorzy bowiem, kimkolwiek byli, starali się relacją opanować to, co wymykało się postrzeganiu. Była to kwestia zdolności i umiejętności przekazania obserwacji.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8