Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Bajończycy i Armia Błękitna, czyli o Polakach we Francji...
Autor Wiadomość
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Sob 05 Mar, 2005   Bajończycy i Armia Błękitna, czyli o Polakach we Francji...

Chyba nikt nie zaprzeczy, że oddziały polskie we Francji w I WŚ stanowiły znaczną siłę, która szczególnie przydała się po przetransportowaniu jej do Ojczyzny, w wojnie z bolszewikami.

Ale Polacy mieli też swoje dni chwały na zachodzie, kiedy to brali udział w Wielkiej Wojnie po stronie aliantów, walcząc przeciwko Niemcom.
Według mnie nie byli jednak dobrze wykorzystani i nie najlepiej dowodzeni.

W bojach wyginęli na przykład prawie wszyscy bajończycy...

A co Wy myślicie o polskich formacjach na zachodzie??
_________________
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

Na początek o bajończykach. Historia jest krótka , niestety:

werbunek ochotnników prowadził Komitet Wolontariuszy Polskich przy tygodniku "Polonia" od 20 sierpnia 1914 za zgodą władz francuskich prowadzono rekrutacje. na kompanie wystarczyło parę dni i juz 25 sierpnia przewieziono ochotników do bajonny na szkolenie. stąd nazwa. Po szkoleniu wcielono wszystkich do Legii Cudzoziemskiej jako 2 kompanię batalionu C 1 pułku Legii.

Reszte ochotników przeniesiono do Rueil. stąd tych nazywano rueilczykami. tych rozrzucono po róznych oddziałach 3 pułku legii. Bajonczycy znaleźli sie na froncie jesienia 1914 roku Rueilczycy, którzy oficjalnie mieli w koncu w większosci obywatelstwo niemieckie lub ck monarchii, trzymani byli po garnizonach, bożabojady nie wiedziały po co oni własciwie zapisali się do francuskiej armii Na front wysłano ich dopiero po inerwencji KOmitetu u Georgesa Clemenceau.
Obie grupy ochotników zdziesiątkowane na froncie przestały istniec w czerwcu 1915 roku. uzupełnien nie było, z racji negatywnego stanowiska Rosji. 12 najbardziej ofiarnych bajonczyków 22 sierpnia 1915 roku odpłynęło do Archangielska by słuzyc w polskich oddziałach formowanych przy armii rosyjskiej.

W 1915 to chocby dowodzenie to kompanią było swietnie to nic by nie pomogło. kompania w warunkach wojny okopowej mogła zniknąć w ciągu jednego szturmu na linie okopów.

Informacje podaje za Zarysem dziejów Wojskowości Polskiej w latach 1864=-1939 wyd MON w-wa 1990.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Gość

Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

Cytat:
W 1915 to chocby dowodzenie to kompanią było swietnie to nic by nie pomogło. kompania w warunkach wojny okopowej mogła zniknąć w ciągu jednego szturmu na linie okopów.


Tak jak tych 57 Francuzów ze 137 pp, którzy w transzei koło Thiamount zostali żywcem zasypani przez niemieckie granaty - ślad po nich to wystające znad ziemi ostrza bagnetów.

I Wojna to nie II - tu straty były dosłownie straszliwe.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Śro 11 Paź, 2006   

No, a błękitna armia Hallera to już inna historia. Duże zwarte oddziały, świetne wyposażenie. W walkach na froncie zachodnim nie zdążyła (no i dobrze) wziąć udziału.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
podchorąży Brock
Podporucznik


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 659
Skąd: Warszawa/Siedlce
Wysłany: Śro 11 Paź, 2006   

Bergman napisał/a:
No, a błękitna armia Hallera to już inna historia. Duże zwarte oddziały, świetne wyposażenie. W walkach na froncie zachodnim nie zdążyła (no i dobrze) wziąć udziału.



Ale jak nam się za to przydała w Polsce. Choć, o ile się orientuję, z sześciu dywizji zrobiono cztery, to i tak odegrała wybitną rolę w wojnach na wschodzie. :)
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 12 Paź, 2006   

Dokładnie tak. jeden z nielicznych przypadków w naszej historii, kiedy oddziały formowane za granicą w sposób istotny przyczyniły się rzeczywiście do wywalczenia niepodległości, a nie zaznaczały jedynie symboliczny wkład w walce o "naszą i waszą" (tego ostatniego nie potępiam bynajmniej, bo chęci słuszne były z reguły, tylko efekty malutkie)
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Gość

Wysłany: Czw 12 Paź, 2006   

No i ta Armia była doskonale uzbrojona w nowoczesny sprzęt i zorganizowana wg nowoczesnych reguł, np. nowomodnej reguły braku szczebla brygady w dywizjach i tylko trzech pułków z dużym nasyceniem bronią wsparcia piechoty i artylerią.
 
 
podchorąży Brock
Podporucznik


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 659
Skąd: Warszawa/Siedlce
Wysłany: Czw 12 Paź, 2006   

Zulu von Auffenberg napisał/a:
No i ta Armia była doskonale uzbrojona w nowoczesny sprzęt i zorganizowana wg nowoczesnych reguł, np. nowomodnej reguły braku szczebla brygady w dywizjach i tylko trzech pułków z dużym nasyceniem bronią wsparcia piechoty i artylerią.



Hm, a możecie mi jedną rzecz wytłumaczyć? Dlaczego Francuzi rozbudowywali tą Armię już po zawarciu rozejmu? Z dobroci serca dla Polski, czy z obawy, że Niemcom zachce się wznowić wojnę? A może zgłaszało się tylu ochotników?
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 13 Paź, 2006   

Sądzę, że na pewno drugie i trzecie, zaś to pierwsze to nie tyle "dobroc serca" co kalkulacja - włąśnie pojawił się nowy sojusznik, który będzie bił Niemca do ostatniego tchu :twisted: , a Rosji na wschodzie już nie ma...
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Piotr Wodtke
Kapitan



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1014
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: Pią 13 Paź, 2006   

Darth (ocenzurowany) napisał/a:
Sądzę, że na pewno drugie i trzecie, zaś to pierwsze to nie tyle "dobroc serca" co kalkulacja - włąśnie pojawił się nowy sojusznik, który będzie bił Niemca do ostatniego tchu :twisted: , a Rosji na wschodzie już nie ma...


Ależ Rosja na wschodzie była, jest i będzie (ale mi się napisało :shock: ).

Zgadzm sie że to była kalkulacja żeby się Niemcy z tą nowa Rosją nie dogadali.
_________________
Paragraf dwudziesty drugi:
„Człowiek, który chce się zwolnić z działań bojowych, nie jest prawdziwym wariatem.”
Joseph Heller, "Paragraf 22"
 
 
Gość

Wysłany: Nie 15 Paź, 2006   

Być może liczyli, że nowopowstałe Państwo Polskie kupi tych żołnierzy razem z bronią, której potrzebowało, a którą ionaczej trudno byłoby opchnąć (nie zapominajcie, ze zapasy były ogromne, Niemcy w magazynach np., posiadali tysiące armat 77 mm).
 
 
podchorąży Brock
Podporucznik


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 659
Skąd: Warszawa/Siedlce
Wysłany: Nie 15 Paź, 2006   

Zulu von Auffenberg napisał/a:
Być może liczyli, że nowopowstałe Państwo Polskie kupi tych żołnierzy razem z bronią, której potrzebowało, a którą ionaczej trudno byłoby opchnąć (nie zapominajcie, ze zapasy były ogromne, Niemcy w magazynach np., posiadali tysiące armat 77 mm).



Hm, to Polska musiała w 1919 zapłacić Francuzom za przerzucenie Błekitnej Armii do Polski? Nie mówię o sprzęcie, ale o samym tranzycie?
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 16 Paź, 2006   

Nie wiem, ale nie wykluczam, że to jakiś związek z kasą mogło mieć.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Pon 16 Paź, 2006   

Trzeba by to było sprawdzić w jakimś tekście dotyczącym umowy sojuszniczej czy cóś. Moim zdaniem francuzi akurat to przewiezienie załatwili za free bo było to zgodne z ich racją stanu w danym momencie (chcieli mieć od zaraz sojusznika na wschodzie blokującego Niemcy, a akurat w Rosji za bardzo nie było z kim gadać).
Może ktoś ma czas poszperać w źródłach?
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Forteca
St. sierżant


Dołączył: 06 Lip 2006
Posty: 335
Wysłany: Pią 20 Paź, 2006   

http://forteca.w.activ.pl/problem_woj.html

To chyba wyjaœni komu zależalo i w czyim interesie.

Ciekawe, że nikt nie pomyœlał że istnienie Armii Polskiej było najbardziej w interesie Polski. :(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 9