Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
HASTINGS 1066
Autor Wiadomość
sugeknight2
Szeregowy


Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 25
Skąd: Gdynia
Wysłany: Sob 19 Lut, 2005   HASTINGS 1066

witam !! jestem bardzo zainteresowany poglądami na temat konsekwencji bitwy pod Hastings !

Co sadzicie o skutkach gospodarczych i politycznych oby dwóch stron wojujących??Która z nich wyszła lepiej ??chodzi mi o rózne aspekty konfliktu który w sumie dalej był aktualny :)
_________________
Lex retro non agit ,Nullum crimen sine periculum sociale .
 
 
 
Panzer
Chorąży



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 406
Skąd: Dębica
Wysłany: Sob 19 Lut, 2005   

Trudno powiedzieć jednoznacznie,czy był dalej aktualny...wszak po zwycięskiej bitwie Wilhelm wziął (łagodnie mówiąc) ludność anglosaską za mordę i traktowal raczej niezbyt ulgowo tych,co mu byli oporni,a choć sprowokowało to potem gdy na niedługi czas opuścił Anglię bunty ludności,szybko wrócił i znów zaprowadził porządek.Następnie już wiecie co było-spokój i "doomsday book" i jeszcze dłuugi czas hegemonii Francji nad Anglią.
_________________
"Oni się nie zestarzeją,
jak ci,co pozostali,
wiek ich nie pochyli,czas ich nie złamie,
będziemy o nich pamiętać zawsze,
gdy słońce wstaje i gdy zachodzi"
O Żołnierzach II Wojny Światowej
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Wto 22 Lut, 2005   

Tyle że ta "hegemonia" miała raczej kulturowy i cywilizacyjny wymiar, niz polityczny.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Sim
Szeregowy



Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 30 Kwi, 2006   

Kilka lat przed bitwą pod Hastings miał miejsce ciekawy epizod. Nie wiadomo deo końca czy jest to prawda ani jaki był dokładny przebieg tego zdarzenia. Niemniej jednak być może ta nieco kuriozalna historia dała Wilhelmowi pretekst do inwazji na Wyspy Brytyjskie.

Pewnego dnia możnowładca angielski Harold wypłynął statkiem na wody kanału La Manche. Niektóre źródła podają, że było to w roku 1064, niektóre, że w 1065. Niektóre przekazy stanowią, że płynął on do Normandii jako poseł Edwarda Wyznawcy, niektórzy, że po prostu rekreacyjnie, na ryby (osobiście skłaniałbym się ku tej drugiej wersji, gdyż zapewne Wilhelm nie więziłby posła). Niepomyślne wiatry i zła pogoda doprowadziły do rozbicia się statku na wybrzeżu Ponthieu. Harold i jego świta wpadli w ręce lokalnego władyki francuskiego, będącego wasalem Wilhelma. Przekazał on więznia swemu panu. Prawdopodobnie Wilhelm zaproponował Haroldowi iście rycerskie warunki niewoli czyli służbę u swego boku. Harold również po rycersku tę niewolę przeszedł- pomógł Wilhelmowi w walce z Bretończykami i w jednej z potyczek (pod górą św. Michała) ocalił grupę wojowników normańskich od utonięcia w ruchomych piaskach, który to fakt uwieczniony został na tkaninie z Bayeux. W wyniku jego zasług Wilhelm pasował go na rycerza, za co Harold złożył Normanowi przysięgę, w wyniku której miał go wesprzeć w walce o tron Brytanii po śmierci Edwarda Wyznawcy. Prawdopodobnie to zadecydowało o jego uwolnieniu i powrocie na wyspy. Gdy Harold wstąpił na opustoszały po Edwardzie tron, Wilhelm wpadł w furię i złamanie słowa przez swego niedawnego przyjaciela potraktował jako pretekst do inwazji.

Harold był ponoć zdolnym władcą i tylko nieszczęśliwy przypadek pod Hastings (zabłąkana strzała, od której zginął) zadecydował o jego smutnym losie- Brytyjczycy byli wtedy bliscy utrzymania pozycji i odparcia Normanów.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 01 Maj, 2006   

W niedawno czytanej pozycji angielskiej opisującej bitwy w Anglii, podano, że Harold od strzały odniósł tylko ranę - groźną, ale nie śmiertelną i wciąż walczył, próbując nie dopuścić do paniki. Zabity został w walce przez normańskich konnych rycerzy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9