Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Galicja 1914 - raport z pierwszych rozgrywek
Autor Wiadomość
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 10 Lip, 2004   do Zulu

Mam prosbe-zwroc szczegolna uwage na moj ostatni post w watku Tann, dotyczace wprowadzenia tabel. Wydaje mi sie,ze cos takiego mozna by zrobic do Galicji.
Salut!
_________________
KG Grau
 
 
Gość

Wysłany: Pią 30 Lip, 2004   

Melduję plsłusznie Panie Oberlejtnant, że właśnie skończyłem zwijać Galicję.

Przegraliśmy z kumplem 6 etapów (grałem Austriakami) z następującym efektem:

1 Armia Dankla popędziła 4 Armię (rosyjską) Salzy z rejonu Lublin - Kraśnik za Wieprz, w stronę Bugu.

4 Armia Auffenberga starła się pod Hrubieszowem z 5 Armią Plehwego - początkowy sukces w postaci poturbowania przez VI KA dwóch rosyjskich dywizji piechoty przekształcił się w problemu - wskutek zużycia VI KA najpewniej Auffenberg musiałby się cofnąć i wtedy zarządziłbym odwrót na całej linii - cofnięcie jednej armii odsłaniało skrzydła innym armiom, a dysponujący przewagą liczebną Rosjanin na pewno by to wykorzystał.

3 Armia Brudermanna, skupiwszy 4 dobre i liczebnie wielkie korpusy pomaszerowała na 3 Armię Ruzskiego, który jednak cofnął się wgłąb Rosji na Dubno (przeciwnik przypuszczał, że pójdę za nim).
Wskutek tego uderzyłem 3 Armią w prawe skrzydło maszerującej na Tarnopol 8 Armi Brusiłowa, ale niestety efektów nie dane mi było już poznać.

8 Armia Brusiłowa tymczasem goniła zapierającą się kopytami austro-węgierską kawalerię.
Wskutek moich błędów non stop moja jazda dostawała się w izolację i musiała przebijać przez strefy kontroli - wskutek tego, nawet jak zyskiwałem punkty do inicjatywy na północy, traciłem je na południu i w rezultacie inicjatywę miałem tylko w 1 etapie.
Potem inicjatywą dysponował Rosjanin i bardzo mi to przeszkadzało.
W tej grze widac równie dobrze jak w Tannenbergu, że ten kto ma inicjatywę, ten rządzi na polu walki.

Wrażenia:
bardzo dużo żetonów, trochę mniej problemów z zaopatrzeniem, ale za to wielkie obszary i przeciwnik nie dość, że silniejszy, to jeszcze bardziej ruchliwy jak w Tannenbergu (nie ma tutaj takiego bezwzładu, a większość korpusów rosyjskich ma dobrych wodzów. Zresztą ilość dowództw armii (cztery, potem dojeżdża piąty sztab - 9 Armii Leczyckiego) pozwala Rosjanom na dość sprawne dowodzenie, a ilość taborów na sprawne poprowadzenie zaopatrzenia.
Kolega stwierdził jedynie, że wskutek tego, iż austriackie korpusy mają standard po 3 własne dywizje, są groźni w walce - odpowiednie skomasowanie robi swoje, a przychodzi to łatwiej.
Zresztą najlepszym dowodem na to jest udział VI KA z Koszyc w bitwie pod Hrubieszowem - uszkodził 2 rosyjskie dywizje piechoty, a potem walczył z trzema jak równy z równym (mimo, iż rosyjskie dywizje są silniejsze od jego dywizji).
Gdyby udało się uzyskać inicjatywę, mógłbym narozrabiać, a tak Ruskich znowu zrobiło się dużo i zaczęli mnie obchodzić.
W kolejnym etapie pewnie zatrąbiłbym na odwrót, choć od zachodu zbliżał się X KA z Przemyśla, który po prostu nie zdążył wziąc udziału w bitwie pod Bychawą (w pierwszym etapie, w braku Armeeoberkommando musiałem rzucac kością i, o ironio - wódz jest Aktywny - wyciepłem 6.
POtem dostawiłem wodza Armii i się ruszył, ale w trzecim bodaj etapie po prostu zapomniałem sie nim ruszyć i tak 3 dobre dywizje nie wzięły udziału w walce.

Gra się dziwnie, całkiem inaczej jak w Tannenbergu.
Może nie do końca jestem zadowolony z przebiegu rozgrywki i z układu gry, wobec czego zamierzam trochę pomajstrować np. spływem austriackich wodzów armijnych i taborów, żeby ich trochę szybciej ruszyć.
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 16 Sie, 2004   

Dzis mialem przyjemnosc zagrac w Galicje szanownego Zulu :-) . Dowodzilem 8 Armia rosyjska Brusiłowa i posuwajac sie srednio 12km dziennie ;> zajalem Tarnopol i zaczalem obchodzic flanke bodajze 4A austriackiej...po czym poszedlem do domu :P . Gra mi sie podobala :-) , skala jaka lubie, system jaki lubie, widac, ze ktos kochal to co robil, co tu duzo mowic ;) Bravo Zulu!!:)

P.S. to ze na innych frontach szlo Ruskim gorzej to co innego ;P , ale wiadomo, mnie tam nie bylo ;P
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Gość

Wysłany: Pią 20 Sie, 2004   

Bardzo dziękuję Nico za miłą grę i za bardzo łaskawą ocenę.
Ostatnio zmieniony przez Gość Wto 22 Mar, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gość

Wysłany: Sob 21 Sie, 2004   

W dniach 16 i 17 sierpnia rozegraliśmy w Warszawie część batalii galicyjskiej AD 1914.

CK wojskami dowodzili dwaj gracze, w tej liczbie niżej podpisany, który objął komendę nad 1 Armią Dankla i 4 Armią Auffenberga.
Armiami rosyjskimi dowodzili trzej gracze, w ich liczbie Sqh, który stał naprzeciw mnie i Nico, który jak sam się pochwalił, dowodził 8 Armią Brussiłowa.

Starcie rozpoczęło się od ataku dowodzonych przeze mnie armii pomiędzy Wisłą i Bugiem.

Sqh po początkowo przegranych kilku starciach, w których poniósł straty, unmiejętnie cofał się w stronę Lublina (nota bene nie zdobytego przez Austriaków)zasłaniając i tworząc na swoich tyłach Lubelsko-Chełmski Rejon Umocniony, czym zyskał zasłużony przydomek "Fortyfikator".
O te umocnienia rozbiły się austriackie szturmy.

Tymczasem mój sojusznik ostro przyatakował 3 Armię Ruzskiego i prawie bez strat własnych zmusił ją do odwrotu w stronę Dubna.
Po zmianie składu graczy (przejąłem całość wojsk potem miałem jeszcze jednego sojusznika, potem znów grałem sam) widząc bezsens dalszego awansowania na wschód w sytuacji, gdy 8 Armia Brussiłowa bez ogródek zaczynała napierać na 2 Armię a-w osłabioną do kawalerii oraz jednostek marszowych i Landsturmu rozpocząłem odwrót celem przegrupowania
i uderzenia po uporządkowaniu mocno przemieszanych szeregów.

Należy podklreślić, iż odwrót częściowo został wymuszony przełamaniem przez VII KA Ekka z Armii Brussiłowa frontu austriackiego i związanym z tym wlewaniem się rosyjskiej kawalerii w lukę.
Istniało niebezpieczeństwo okrążenia Lwowa od południa, co przy odcięciu połączeń kolejowych z Przemyślem stawiałoby 3 Artmię Brudermanna w bardzo ciężkim położeniu (do dyspozycji pozostałaby wyłacznie kolej przez Żółkiew/Rawę Ruską/Jarosław, przy czym oddziały musiałyby przekroczyć Południowe Roztocze, co zdecydowanie opóźniłoby odwrót.

Tak samo rozpoczęły odwrót armie 1 i 4, widząc bezskuteczność dalszych ataków.
Właściwie udał się atak VI i XVII KA na Włodzimierz Wołyński - przeciwnik wprawdzie utrzymał miasto będące ważnym węzłem komunikacyjnym, ale uczynił to kosztem sporych strat (6 punktów wytrzymałości) i na tym odcinku właściwie przestał się liczyć z uwagi na fakt, że mimo sporej liczebności zdecydowaną większość sprawnych wojsk w tym miejscu stanowiła kawaleria i dywizje rezerwowe.
VI KA poniósł również spore straty i bliski był wyczerpania (jeden punkt wytrzymałości brakował do odwrócenia żetonów).

W okolicach Kamieńca Podolskiego operowała grupa kawalerii i Landsturmu zagrażając rosyjskim tyłom.
2 września 1914 XXIV KA Curikowa był już za Dniestrem, który przekroczył w okolicach Halicza.

IV KA z Budapestu dopiero przybyły z Bałkanów częściowo bez rozładunku, a częściowo po ponownym zawagonowaniu został skierowany przez Worochtę na Delatyn, gdzie planowano kontrofensywę na lewe skrzydło coraz bardziej rozciągającej się w marszu na zachód 8 Armi Brussiłowa.
2 września w Ostrowcu Świętokrzyskim wyładowała się jedna z dywizji III Korpusu Kaukaskiego, reszta tego korpusu wraz ze sztabem 9 Armii Leczyckiego w Skarżysku-Kamiennej.

Wisła od Szczucina po ujście Sanu nie broniona.
Poza Korpusem Woyrscha brak szybko rozporządzalnych rezerw.

Wrażenia bardzo ciekawe, zachęcające do prac nad poprawą tego, co już zrobiłem (wielkie dzięki za wszystkie uwagi), zwłaszcza w świetle planowanej gry obejmującej na zasadach Tannenbergu całość zmagań na froncie wschodnim w 1914 r.

Na koniec chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim za grę
i miłe przyjęcie, a w szczególności Leszkowi Kozłowskiemu za organizację no i oczywiście za grę.
 
 
Arje
Kapral


Dołączył: 12 Sie 2004
Posty: 97
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 27 Sie, 2004   

No, no jaki ciekawy raport...

A jak się kształtowały straty po obu stronach i ile etapów rozegraliście?
 
 
Gość

Wysłany: Pon 30 Sie, 2004   

Rozpoczęliśmy 20 sierpnia 1914, a przerwalismy zdaje się 2 września.

Przyznam, że podczas próby odwrotu dostałem trochę w kość, ale nieco z własnej winy (w niektórych miejscach bez potrzeby się opierałem), ale za to 4 Armia oderwała się sprawnie od npla, 1 Armia prawie się oderwała, był wyłacznie problem z 3 Armią, bo ta miała najgorzej i najbardziej była zaangażowana.
Ale za to V rosyjski KA we Włodzimierzu Wołyńskim wziął w zuby od Madziarów i Słowaków z Bratysławy z VI KA, a XIV KA nie zdążył wejść do działań.

Zresztą planowałem uderzenie od południa od strony Doliny - Kołomyi w lewe skrzydło 8 Armii Brusiłowa (XXIV KA Curikowa) i dalej na północ, co sporo skomplikowałoby Rosjanom żywot.

W tym celu można było śmiało przerzucić na południe właśnie XIV KA składajkący się z dobrych wojsk i liczący razem 7 brygad piechoty (z 88 Brygadą Strzelców Landwehry 8 brygad).

Niestety trzeba było kończyć, ale liczę na rewanż :twisted:
 
 
Gość

Wysłany: Wto 22 Mar, 2005   

Z rozgrywki podczas Manewrów Lubelskich:

poraz pierwszy zdarzyło się, że Rosjanie przez pierwsze dwa etapy posiadali inicjatywe.
Stojący naprzeciwko mnie Simba (4,5 i 3 armie rosyjskie) ostro ruszył pod Kraśnik, przyjmując na klatę atak silniejszych Austriaków.

Doszło do kilku ciekawych starć - w jednym z nich rosyjska DP odparła atak trzydywizyjnego V KA, który miast rozwinąć się do ataku (karta Szturm), bez należytego rozpoznania sytuacji ruszył od razu do pościgu (karta Zagon) - doszło do boju spotkaniowego, w którym szczęście sprzyjało odważnym (Rosjanom) - nie dość, że ponieśli identyczne straty w wytrzymałości, to jeszcze odepchnęli V KA. Wstyd :oops:

Nie zmienia to faktu, że Simba broniąc Kraśnika "nieco" się zużył (ja za to słabo) i wiele by nie wytrzymał, choć zyskał na czasie.

Na Zamojszczyźnie po początkowych sukcesach doszło do sytuacji, gdy Rosjanie utraciwszy Zamość ruszyli do kontrataku, zamierzając odbić ważne dla nich miasto (punkty do inicjatywy dla Austriaków).
Na dalekich przedpolach Lwowa doszło tylko do utarczek kawalerii obu stron, zaś rosyjska 8 armia (Maschadow) i GA Kovessa (Gladky) dopiero zaczynały bój o Tarnopol.

Niestety za późno zaczęliśmy i za wczesnie skończylismy, a szkoda.

Mam natomiast wrażenie, że gra jest rozwojowa i jeszcze kilka smaczków będzie można znaleźć.
 
 
qamil
Kapral


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 98
Skąd: Janów Lub.
Wysłany: Czw 24 Mar, 2005   

Cytat:
bez należytego rozpoznania sytuacji ruszył od razu do pościgu (karta Zagon)


Czy mógłbym prosić o szczegóły jak rozwiązaliście "zagon", tj. modyfikatory, pościg itp.? Strasznie jestem ciekaw.
 
 
Gość

Wysłany: Czw 24 Mar, 2005   

qamil napisał/a:
Cytat:
bez należytego rozpoznania sytuacji ruszył od razu do pościgu (karta Zagon)


Czy mógłbym prosić o szczegóły jak rozwiązaliście "zagon", tj. modyfikatory, pościg itp.? Strasznie jestem ciekaw.


Użycie karty zagon wywołuje następujący skutek:
1) w razie walki ten, kto uzył karty, ma 1/2 sumy sił i ponosi dwukrotnie większe straty, jak w przypadku szturmu,
2) jesli zmusi przeciwnika do odwrotu albo ucieczki, może piechotą ścigać o dwa pola, kawalerią o trzy,
3) w razie odwrotu przeciwnika karta wywołuje taki sam skutek, jak szturm.
 
 
qamil
Kapral


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 98
Skąd: Janów Lub.
Wysłany: Sob 26 Mar, 2005   

Ad 2 - a jak jest z wyjściem oddziału wykonywującego zagon z "drogi odwrotu"?jak wpływają na niego wrogie pola kontroli?
Ad 3 - czy karta "szturm" nadal wywołuje -2 do kostki w razie odwrotu?
 
 
Gość

Wysłany: Sob 26 Mar, 2005   

qamil napisał/a:
Ad 2 - a jak jest z wyjściem oddziału wykonywującego zagon z "drogi odwrotu"?jak wpływają na niego wrogie pola kontroli?
Ad 3 - czy karta "szturm" nadal wywołuje -2 do kostki w razie odwrotu?


Ad 2.
Trzeba byłoby to potraktować jak pościg w innych grach z tym, że w razie gdy przeciwnik wykona ucieczkę, pościg powinien być max o dwa albo trzy pola, zaś w razie odwrotu o dwa bądx trzy punkty ruchu.

Ad 3.
Szturm zawsze modyfikował rzut o 1 nie o 2.
Ta modyfikacja powinna zostać.
 
 
qamil
Kapral


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 98
Skąd: Janów Lub.
Wysłany: Pon 28 Mar, 2005   

O 1, oczywiście,święta racja.
1.Jakie masz doświadczenia z używaniem karty "zagon"?
2.Czy ponoszenie dwukrotnych strat w czasie zagonu nie odtręcza od jej używania?Zwłaszcza,gdy pozostawiamy -1 przy szturmie?Osobiście nigdy bym nie ryzykował zagonu przy takich modyfikatorach,gdybym podejrzewał przeciwnika o chęć odwrotu,nadal wykładałbym szturm.
Z trochę innej beczki: jaki zasięg dowodzenia mają armijni dowódcy austriaccy? W gameboxie mają 10, a na żetonach, które dawno,dawno temu mi przysłałeś mieli 5.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 28 Mar, 2005   

qamil napisał/a:
O 1, oczywiście,święta racja.
1.Jakie masz doświadczenia z używaniem karty "zagon"?


Raczej negatywne. :wink:

Raz użyłem i zrobiłem byka, bo ścigając rosyjską kawalerię uciekłem własną piechotą poza zasięg Korpskommando (i miałem pecha w rzutach).

Drugi raz zaatakowałem trzydywizyjnym korpusem jedną rosyjską DP.
Simba zaszalał i wyciągnął Szturm (ja Zagon).

Doszło do tego, że nie dość, iż straciliśmy obaj wtedy chyba po 2 pw, to jeszcze przegrałem starcie i musiałem się cofnąć.
Chopć Simba miał fuksa, bo gdybym wyciągnął Szturm, to tak czy inaczej straciłby ta dywizję (albo byłaby nieźle poharatana).

A tak na powaznie to bardzo dobra sprawa, bo powoduje więcej niespodzianek.

A obrońca nie może liczyć, że wykona odwrót o trzy pola, przeciwnik go tylko o jedno ścignie i w następnym ruchu, mając inicjatywę, będzie mógł wrócić i znowu blokować npla.

Cytat:
2.Czy ponoszenie dwukrotnych strat w czasie zagonu nie odtręcza od jej używania?Zwłaszcza,gdy pozostawiamy -1 przy szturmie?Osobiście nigdy bym nie ryzykował zagonu przy takich modyfikatorach,gdybym podejrzewał przeciwnika o chęć odwrotu,nadal wykładałbym szturm.


Chyba się nie zrozumieliśmy:
szturm ma modyfikator w tabeli o dwa, ale i straty podwaja. Zagon pozwala dalej ścigać, ale też ewentualne straty podwaja.

Czy to odstręcza?
coś za coś.
Albo ustawiasz wojska do pościgu, ze szpicą i wtedy ryzykujesz zasadzkę, albo ustawiasz do szturmu (rozwijasz) i wtedy masz dwa razy więcej siły, ale za to pościg musi być wolniejszy, bo zanim się zbierzesz zusammen do kupy, to npl już trochę zwieje.

Cytat:
Z trochę innej beczki: jaki zasięg dowodzenia mają armijni dowódcy austriaccy? W gameboxie mają 10, a na żetonach, które dawno,dawno temu mi przysłałeś mieli 5.


Bo pierwotnie austriaccy wodze armijni mieli po 5.
Po czym po kilku rozgrywkach okazało się, że Austriacy mają znacznie gorzej z dowodzeniem jak Rosjanie (co byłoby dość dziwne) i zwiększyłem zasięg do 10 pól.

Inna sprawa, że przez to Austriakom ewidentnie brakowało jednego dowództwa armijnego (po prostu cztery dowództwa nie obstawały.
 
 
qamil
Kapral


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 98
Skąd: Janów Lub.
Wysłany: Pon 28 Mar, 2005   

Sztaby:
Czy przepis o podwójnym zasięgu ros. dowóztw armii na własnym terytorium obowiązuje?
Zagon:
Zrozumiałem, że stosowany jest podwójny modyfikator- 1/2 siły i podwójne straty wykonującego "zagon". Jednocześnie karta "szturm" oddziaływuje -1 do odwrotu. Osobiście przy takich negatywnych modyfikatorach nie wyciągałbym chyba nigdy karty "zagon", wolałbym "szturm" (pościg o kilka pól nie rekompensowałby mi ewentualne straty). Przy ataku dywizja vs. brygada mam 4/6 na to, że poniosę większe straty,a 1/6,że takie same. Oczywiście zakładając, że przeciwnik wyciągnie obronę. Nie mówię o silnym kontrataku jakim jest zagranie szturmem, jak w przypadku
Cytat:
Drugi raz zaatakowałem trzydywizyjnym korpusem jedną rosyjską DP.
Simba zaszalał i wyciągnął Szturm (ja Zagon).


Dlaczego tak o to pytam? Bo wydaje mi się, że "szturm" (tak jak "natarcie') jest metodycznym atakiem;wg mnie nawet bardziej nastawionym na dobrze zorganizowane przełamanie silnie bronionej pozycji;dlatego optowałbym za zlikwidowaniem "szturmowi" bonusa -1 podczas odwrotu (by tym chętniej stosować "zagon" w razie ścigania przeciwnika).
 
 
Gość

Wysłany: Wto 29 Mar, 2005   

qamil napisał/a:
Sztaby:
Czy przepis o podwójnym zasięgu ros. dowóztw armii na własnym terytorium obowiązuje?
Zagon:
Zrozumiałem, że stosowany jest podwójny modyfikator- 1/2 siły i podwójne straty wykonującego "zagon". Jednocześnie karta "szturm" oddziaływuje -1 do odwrotu. Osobiście przy takich negatywnych modyfikatorach nie wyciągałbym chyba nigdy karty "zagon", wolałbym "szturm" (pościg o kilka pól nie rekompensowałby mi ewentualne straty). Przy ataku dywizja vs. brygada mam 4/6 na to, że poniosę większe straty,a 1/6,że takie same. Oczywiście zakładając, że przeciwnik wyciągnie obronę. Nie mówię o silnym kontrataku jakim jest zagranie szturmem, jak w przypadku
Cytat:
Drugi raz zaatakowałem trzydywizyjnym korpusem jedną rosyjską DP.
Simba zaszalał i wyciągnął Szturm (ja Zagon).


Co do zasady masz rację z jednym ale:

W rzeczywistości czasem te kilka pól do pościgu się przydaje, a przeciwnik nie może wiedzieć, czy akurat teraz nie wyciągniesz "Szturmu".

Cytat:
Dlaczego tak o to pytam? Bo wydaje mi się, że "szturm" (tak jak "natarcie') jest metodycznym atakiem;wg mnie nawet bardziej nastawionym na dobrze zorganizowane przełamanie silnie bronionej pozycji;dlatego optowałbym za zlikwidowaniem "szturmowi" bonusa -1 podczas odwrotu (by tym chętniej stosować "zagon" w razie ścigania przeciwnika).


Tyle, że zakładam iż szturm jest natarciem na tyle gwałtownym, że utrudnia przeciwnikowi oderwanie się i zorganizowany odwrót.

To samo można powiedzieć o zagonie tyle, że ten jest nastawiony nie na przełamanie, ale na pościg.

Myślę, że trzeba kilka razy zagrać i wtedy zobaczyć.
Simba trenuje i z samego zagou jest zadowolony.
 
 
qamil
Kapral


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 98
Skąd: Janów Lub.
Wysłany: Wto 29 Mar, 2005   

Cytat:
Tyle, że zakładam iż szturm jest natarciem na tyle gwałtownym, że utrudnia przeciwnikowi oderwanie się i zorganizowany odwrót.


Przespałem się z tym i przyznaję rację. "Szturm" powinien wpływać -1 na jednostki wykonujące "odwrót".
Ale troszkę przerażają mnie te podwójne straty przy "zagonie".
 
 
Gość

Wysłany: Wto 29 Mar, 2005   

Zulu von Auffenberg napisał/a:


Simba trenuje i z samego zagou jest zadowolony.


Jak najbardziej :) Wreszcie można ,,poszlejać'' się po mapie, a nie kombinować, czy npl się wróci, i mnie przyblokuje...
Straty przy ,,Zagonie'' wcale nie są takie pewne, bo choćby po samej wielkości stosu, można ,,na oko'' ocenić, czy przeciwnik będzie się bronił, czy zacznie się wycofywać. Choć można się naciąć...
Jak V KA (a-w.) na 47 DP (r.)... :twisted:
Punkty ruchu w pościgu, czy pola to też dobry pomysł, jest zróżnicowanie, ile da się pogonić przy odwrocie, a ile przy wycofaniu po walce.

Jak dla mnie, ten ,,Zagon'', to bardzo dobry pomysł, popieram w całej rozciągłości :)
 
 
Gość

Wysłany: Śro 30 Mar, 2005   

Ale drogi Simbo można tez czasem się naciąć, więc z obu stron trzeba uważać.

Natomiast wreszcie odpada kwestia tego ciągłego blokowania - jedna Landwehrbrygada blokuje rosyjski korpus i przy dobrym terenie i rzucie kością wychodzi z tego bez strat, cofa się o dwa pola, po czym w następnym ruchu znowu blokuje i znowu się cofa.
A tak pewnie Rosjanie będą mogli efektywniej użyć jazdy.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 02 Kwi, 2005   

Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Niestety muszę się wycofać z rozgrywki. Obowiązki zawodowe i rodzinne nie pozwalają mi na kontynuację rozgrywki.

Przepraszam i życzę powodzenia.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,42 sekundy. Zapytań do SQL: 8