Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Bitwa na Drodze Duńskiej - Bismarck topi Hooda
Autor Wiadomość
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Nie 06 Lut, 2011   

Cytat:
Natomiast jeśli podejdziemy do sprawy ciężaru salwy burtowej z pewnym dystansem i zachowując zdrowy rozsądek to pewne wyobrażenie takiemu laikowi jak ja daje. Przytaczanie takiego przykładu od czapy z boforsami coś udowadnia, ale nie pomaga w wytworzeniu jakiegoś obrazu, ani porównania. Takie rzeczy można dowieść ale co to da?
Pytanie za 2 punkty:
Jaki zasięg ma bofors kal. 40mm?

Pewnie znowu napiszesz że taktuję cię z góry, ale jak „laik” może takie to potraktować z zachowaniem zdrowego rozsądku skoro jest laikiem, więc z definicji nie zna tła w odniesieniu do którego mógłby ten zdrowy rozsądek zachować? Efekt jest taki że „laik” wyrabia sobie zdanie na podstawie parametru którego nie rozumie, w tym przypadku „ciężar salwy” – jak sam zauważyłeś anachronizmu. Co więcej, jeśli się nie mylę to ten parametr wywodzi się jeszcze z czasów drewnianych bateryjnych liniowców żaglowych, ale o to należałoby zapytać np. Krzysztofa Gerlacha.
Moim zdaniem to jest wprowadzanie w błąd, a jakkolwiek Maciej ma pewną skłonność do przesady, to jego przykład był jak najbardziej na miejscu.
Nawiasem mówiąc przyznając się do słabej znajomości tematu, a jednocześnie trwając uparcie przy swoim, użyłeś moim zdaniem bardzo ostrych słów do określenia przykładu Macieja. Z całym szacunkiem, ale „od czapy” to jest używanie parametru „ciężaru salwy burtowej” w czasach późnych drednotów. Mam nadzieję że wystarczająco uzasadniłem, dlaczego?
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Nietoperz
St. sierżant


Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 333
Wysłany: Pią 23 Cze, 2017   

Przypadkiem trafiłem na ten stary temat przeglądając forum i raczej z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że moi szanowni dyskutanci już dawno o nim zapomnieli, ale postanowiłem odpisać, a co mi tam :grin:

jogi bear napisał/a:
Pewnie znowu napiszesz że taktuję cię z góry, ale jak „laik” może takie to potraktować z zachowaniem zdrowego rozsądku skoro jest laikiem, więc z definicji nie zna tła w odniesieniu do którego mógłby ten zdrowy rozsądek zachować? Efekt jest taki że „laik” wyrabia sobie zdanie na podstawie parametru którego nie rozumie, w tym przypadku „ciężar salwy” – jak sam zauważyłeś anachronizmu. Co więcej, jeśli się nie mylę to ten parametr wywodzi się jeszcze z czasów drewnianych bateryjnych liniowców żaglowych, ale o to należałoby zapytać np. Krzysztofa Gerlacha.


Napiszę tylko tyle, że laik to nie równa się automatycznie głupek. Zdrowy rozsądek pozwala na wiele rzeczy nawet laikowi. W tym przypadku, tak, przykład z Boforsami jest nadal od czapy niezależnie czy to ostre słowa czy eufemizm czy komplement czy co tam kto sobie wyobrazi. Zapominamy bowiem ciągle o skuteczności, zagrożeniu i ewentualnych razach jakie chcemy zapewnić niemilcowi. Patrz przykład z kobietami. Nadal nie wiem co przykład z Boforsami ma udowodnić bo okazuje się, że tacy "laicy" jak Pertek, Flisowski ( Pertek na pewno i dam się za to pokroić, ale co do Flisowskiego to głowy nie dam) czy nawet Kosiarz namiętnie stosowali w swoich dziełkach parametr "ciężaru salwy burtowej", a była to jakby nie było literatura po którą sięgali z pewnością (i sięgają) zarówno "specjaliści" jak i laicy bo była jakby nie patrzeć literaturą popularnonaukową i rozrywkową zarazem. Można więc swobodnie założyć, że zgodnie z tym co wyżej napisano, świadomie wprowadzali czytelników w błąd? Jakiś taki pseudo test na "zapoznaj się z tłem i znajdź błąd logiczny" żeby móc swobodnie się w temacie poruszać? Nie kupuję tego.
Wyliczenia biorące pod uwagę tylko jeden parametr by coś konkretnego udowodnić to jak wsadzanie do ciągnika silnika V12 i wyśmiewanie, że nie da się na nim orać przez co silnik 60 konny ciągnika jest lepszy od 600 konnego V12 np. z Ferrari. Ładnie takie porównania wyglądają ale nawet głupi laik nie da się na to nabrać.
Pozdrawiam

Aha przypomniało mi się coś jeszcze, dlatego edytuję :mrgreen: Generalnie po kolejnym przejrzeniu dyskusji wiem o co chodzi (albo tak mi się wydaje bo w internetowych dyskusjach nawet przyznanie racji często nie powoduje odpuszczenia tylko "wbijanie" w ziemię interlokutora z zwykłej złośliwej radości). Lecz szafowanie skrajnymi przykładami wyrzuciło was na mieliznę Panowie - stąd moje wyśmiewanie ostatniego przykładu. Nadal jednak obstaję przy swoim bo po pierwsze - jak spadnie nam na głowę szyszka albo cegła to jest różnica. Bo trafienie 20 mm. Boforsa to jest szyszka, a trafienie 381 mm działa np. "Bismarcka" to jest cegła. I do tego też będzie się odnosić "ciężar salwy burtowej". Po drugie. Podawanie przez przywołanych wyżej autorów "ciężaru salwy burtowej" miało za zadanie uzmysłowienia sobie potęgi ognia tego czy innego okrętu bez przywoływania szczegółowych danych technicznych dział, ich zasięgu, rodzaju używanych pocisków, optyki itp. itd. bo doszliby w końcu do punktu, w którym musieliby obliczać gęstość wody wynikającą z zasolenia w zależności od pory dnia, roku, prądów itp. co może mieć minimalny wpływ na stateczność okrętu, a co za tym idzie skuteczność prowadzonego ognia i zużycie wachy co ma realny wpływ na stan psychiczny dowódcy (w zależności ile mu zostało będzie podejmował inne decyzje nawet podczas bitwy gdyż będzie nad nim krążyło widmo wyczerpujących się zapasów paliwa) i tak dalej. No paranoja! Zamiast tego nadchodzi po trzecie - kilkoma lapidarnymi zdaniami załatwia się kwestię i jest więcej miejsca na dalszy bieg wypadków w treści, a kto ciekawy niech sięgnie po monografie, których w przypadku okrętów biorących udział w tej bitwie jest na tony. Z całym szacunkiem Panowie. Wiedza, którą się tutaj posługujecie to nie jest jakaś wiedza tajemna i przy odrobinie samozaparcia można wiele zweryfikować z mądrości przytoczonych :mrgreen: No i w końcu czas na po czwarte - Nie można "ciężaru salwy burtowej" z danych lat i stanu ewolucji techniki rozciągać na wszystkie lata w których potężne "kolubryny" na okrętach rządziły na morzach. Porównuje się działa mniej więcej z tego samego poziomu zaawansowania techniki i przeznaczenia dlatego po raz kolejny - Boforsy 20 mm, Dory i Falkonety można było sobie darować, ale tak to jest jak się zakłada zbyt wiele i zapomina sie o podstawowych rzeczach. Tyle i aż tyle.
Pozdrawiam raz jeszcze
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8