Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Bitwa pod Hemmingstedt 17 luty 1500
Autor Wiadomość
GOKERSONOW
Chorąży


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 400
Wysłany: Wto 17 Maj, 2011   Bitwa pod Hemmingstedt 17 luty 1500

Gdy w roku 1481 krolem dani zostal ksiaze Szlezwiku - Holsztynu Johann I , z miejsca
rozpoczal planowac wyprawe na wolna republike chlopska o nazwie Dithmarschen .

Ziemie republiki polozone byly pomiedzy biskupstwem Bremy ,a ziemiami ksiestwa Szlezwiku -
Holsztytnu .

Ich polozenie blisko morza powodowalo iz ziemie te byly dosc zyzne , poprzecinane siecia
kanalow nawadniajacych oraz siecia melioracyjna .

Wyprawe skonczono planowac pod koniec 1499 roku , i z rozmachem zaczeto zbierac sily majace

na nia wyruszyc , jak i zaopatrzenie i rynsztunek .

Na poczatku 1500 roku pod miejscowoscia Neumunster zebraly sie wojska , ktorych trzonem bylo
rycerstwo z Dani jak i z Szlezwiku i Holsztynu .

Przybyla tez nieliczna grupka rycerzy z polnocnych terenow niemiec , zacheconych przez krola

danii bogatymi lupami .


Sily jazdy armi liczyly okolo 2.000 konnych , w tym 800 kopijnikow , i 1.200

najzamozniejszych i pacholkow .

Druga grupe armi stanowila Landwehra , zlozona z chlopstwa oraz mieszczan z Holsztynu ,
Szlezwiku oraz z dobr klasztornych .

Bylo ich okolo 5.000 ludzi , jednak ich sila bojowa pozostawiala wiele do zyczenia .

krol Danii najbardziej polegal na swojej gwardii zlozonej z Landsknechtow zwanej Czarna
Gwardia .

Z chwila swojego zalozenia w 1488 roku , jednostka ta stala sie najbitniejsza i
najstraszliwsza formacja w calej europie , doswiadczenie szlifujac zwlaszcza w walkach ze szwedami .

Ich dowodca Thomas Slentz zwany takze jako Junker Slentz byl dowodca wymagajacym ,

kladacym naciska na dobre wyszkolenie swoich zolnierzy , co dawalo im owa reputacje .


Gwardia liczyla 3983 ludzi i dzielila sie na trzy grupy :


Grupa Slentz prowadzona osobiscie przez dowodce ( 8 kompanii ) ;

Grupa Koch ( 3 kompanie ) ;

Grupa Bemmel ( 5 kompanii ) ;

Gwardzisci posiadali takze 10 malych dzialek .

Dowodzil nimi bezposrednio krol poprzez oficerow sztabu lacznikowego Klausa Krummendieka i

Hinricha Erlchsza .


Artyleria wzieta na wyprawe skladala sie z 31 dzialek z tego 8 ciezkich i 286 wozow z

amunicja i sprzetem .

Tabor zas liczyl okolo 1.000 wozow .


Glownodowodzacym caloscia sil byl krol Johann I , jego zastepca byl Hans von Ahlefeldt

dzierzacy swieta flage Dunska Danebrog .


Dalszy ciag pozniej , tlumacz wlasnie sily chlopow i bitwe :)
 
 
 
GOKERSONOW
Chorąży


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 400
Wysłany: Wto 17 Maj, 2011   

Ile wojska mogli wystawic chlopi przeciwko 12.000 tysiecznej armi

dunskiej .

kazdy chlop od 14 roku zycia mial obowiazek przejscia przeszkolenia

wojskowego ,na wypadek wojny z dania ktora czestwo im zagrazala .

W owych czasach ich ziemie samieszkiwalo okolo 35.000 mieszkancow , z

tego co piaty z nich byl przeszkolony i zdolny do walki .

Daje to mneij wiecej 7.000 ludzi w wiekszosci mlodych , ale w wielu

wojnach chlopskich w europie walczyli rownierz starcy i nieraz kobiety ,

tak wiec szacuje sile chlopstwa w calej kampanii jak rownierz i bitwie na

okolo 7.500 - 8.000 ludzi .


Ich uzbrojenie jak na chlopstwo bylo niemalze bardzo dobre .

kazdy posiadal napiersnik , helm , pike ktora wykorzystywano rownierz

do pokonywania rowow i innych przeszkod .

Posiadali takze halabardy , mloty bojowe , toporki do rzucania lub do

walki wrecz , oraz kazdy nosil miecz u pasa .


Artleria jak na chlopstwo byla liczna liczyba bowiem 3 ciezkie dziala i

okolo 100 innej broni palnej .

Struktura organizacyjna dzielila chlopskie sily na rodziny czy tez na plcie

, jak w czasach

starogermanskich plemion .


Taktyka jak i potrzebne przeszkolenie wojskowe wpajali im ci chlopi

ktorzy sluzyli wczesniejw formacjach landsknechtow jako zolnierze czy

tez jako oficerowie .



Jednakze najwiekszym sojusznikiem chlopow byl teren na ktorym od

pokolen mieszkali .

Poprzecinany kanalami i rowami , w kazdej chwili mogl zostac zalany

poprzez otwarcie sluz ,

co moglo uczynic teren trudny do przebycia dla przeciwnika , orz

doprowadzic do jego kleski .



Przywodca chlopow zostal wulf Isebrand , pochodzacy z chlopstwa

holenderskiego , ktory ze wzgledu iz nie znal planow przemarszu armi

dunskiej podzielil szczuple sily na kilka mniejszych grupek , ktore mialy

obsadzic ewentualne punkty ktorymi mogla by sie przemieszczac armia

dunska .
 
 
 
GOKERSONOW
Chorąży


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 400
Wysłany: Wto 17 Maj, 2011   

11 lutego wojska krola dunskiego wkroczyly na ziemie chlopow i po

dwoch dniach zajely miejscowosc meldorf , z ktorej ucieklo okolo 150

chlopow majacych jej bronic .


Z miejsca rozpoczela sie rzez mieszkancow , nie oszczedzono nawet

dzieci .


Zaraz po tym akcie krol poslal do chlopow posla z propozycja kapitulacji ,

jednak chlopi rozsierdzeni zbrodnia z Meldorf odrzucili ja .


17 lutego noca wojska ruszyly z meldorf w kierunku polnocnym na

Hemmingstedt , jednak pogoda znacznie sie pogorszyla zmienjajac marsz

w pieklo .


Ulewny deszcz i burza spowodowaly iz trasa przemarszu zmnienila sie w

niezmierzona blotnista breje , w ktorej nie tylko ludzie sie zapadaly ale i

konie artyleria , oraz tabory .

Mimo niepokojacych meldunkow slanych przez dowodce gwardi , cala

masa ludzi parla caly czas naprzod , dodatkowo motywowana przez krola

objetnica lupow .



Kolumne marszowa o dlugosci okolo 6 km otwierala czarna gwardia ,

nieco dalej szla landwehra a za na rycerstwo , zamykala ja artyleria oraz

tabory .



16 lutego chlopi wreszcie zorientowali sie o kierunku z ktorego nadejda

dunczycy , i rozpoczeli prace fortyfikacyjne na drodze niedaleko

miejscowosci Hemmingstedt .


Przy pomocy kilofow i lopat przez cala noc rozkopali droge tworzac ,

wielki row w poprzek drogi o dlugosci 100 m, szerokosci 9 m i glebokosci

1.70 m .


Tuz po drugiej stronie rowu usypali 100 m szaniec na ktorym ulokowali

cala posiadana artylerie , a dowodztwo nad silami zebranymi na szancu

przejal osobiiscie sam Wulf Isebrand .



Gdy gwardia okolo poludnia dotarla do owego szanca , odrazy przywital

ja ogien dzial .

Mimo iz droga przemarszu zostala zablokowana , i znalazla sie pod

ostrzalem , Junker slentz rozkazal pionierom by przerzucili przez row

prowizoryczne pomosty po ktorych mozna by zaatakowac szaniec .


Prowadzona przez nich artyleria wskutek ulewnego deszczu nie spelnila

pokladanych w niej nadzieji , lonty przemakaly w przeciwienstwie do

dzial chloipskich ktore byly osloniete wrotami stodol z Hemmingstedt .
 
 
 
GOKERSONOW
Chorąży


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 400
Wysłany: Wto 17 Maj, 2011   

Mimo iz artleria gwardi nie byla wielkim zagrozeniem , chlopi woleli dmuchac na zimne i

postanowili owe dziala zagwozdzic .


Jednakze ow pierwszy wypad chlopstwa rozbil sie na pikach gwardii z duzymi stratami po

stronie chlopow lecz morale nie uleglo zalamaniu i ponowny atak postanowila przeprowadzic

pod oslona wlasnych dzial czlonkowie duzej rodziny z miejscowosci Wakenhusen , ktorym
ostatecznie udalo sie zniszczyc dziala gwardii .


Junker Slentz postanowil iz atak gwardi zostanie przeprowadzony duzymi silami na jednym

tylko kierunku , co mialo dac mu przewage na danym kierunku i ostatecznie przelamac opor
chlopow .


W tym celu zebral grupe uderzeniowa liczaca okolo 2.700 ludzi i ruszyl przez blotnisty teren

ku szancowi chlopskiemu , by nastepnie przed nim ojsc w prawo z zamiarem obejscia lewej

flanki chlopow .


Wulf Isebrand zrozumial zamysl Slentza i mimo tego iz na szancach W tym czasie bylo jedynie
400 chlopow postanowil zaatakowac maszerujacych gwardzistow .


Pozostawil na szancu 50 ludzi do obslugi dzial , a sam na czele 350 chlopow po zdjeciu
butow napiersnikow z wielka furia rzucil sie na gwardie .


Pierwszy atak chlopow zostal krwawo odparty , lecz chlopi postanowili ponownie uderzyc lecz i tym razem bez skutkow .


Mimo duzych strat chlopskich , rownierz w szyku gwardzistow ubylo wielu zolnierzy .



W miedzyczasie pozostale grupy chlopow po otwarciu zapor , zmierzaly na pole bitwy .


Po otwarciu zapor woda zalala suche dotad tereny na polu bitwy powodujac iz gwardzisci

coraz bardziej odczuwali trudy walki , w dodatku dotarly wspomniane grupy posilkowe chlopow

podnoszac ich sily o okolo 4.000 ludzi .

W tym momencie Wulf Isebrand wydal rozkaz do trzeciego zkloej ataku .

Z okrzykiem na gardlach " Wahr di Garr de Bur de kummt " , rzucili sie oni na zszokowanych

gwardzistow .

Z 8 kompani stojacych w pierwszej lii az szesc zostalo zniszczonych co doprowadzilo do wybuchu paniki w jej szeregach .



W trakcie walki Junker Slentz zostal smiertelnie ugodzony halabarda w gardlo i nastepnie

zadeptany przez nacierajaca chlopska mase .


Uciekajace niedobitki gwardii trafily na nadchodzaca landwehre , ktorej panika rownierz sie
udzialila , i oni takze rzucili sie do ucieczki .


Ci ktorzy nie zdolali uciec potopili sie w rowach melioracyjnych po obu stronach drogi , reszta zostala dopadnieta i calkowicie rozbita .



Nacierajacy ku meldorf chlopi wreszcie natkneli sie na dumne rycerstwo dunskie .

Wulf Isebrand wydal okrzyk : " Schone de Man Schlae de Perde " .


Po tym okrzyku masa chlopska zaatakowala zszokowanych rycerzy zwalajac ich z koni pikami i halabardami na ziemie i zabijajac ich toporami .

Niekturzy chlopi srzelali do rycerzy z kusz i hakownic .


W rezultacie zginelo wielu rycerzy a reszta przerwzona uciekla w kierunku meldorf , by stamtad ruszyc dalej ku rendsburgowi .


Po rozbicu rycerstwa chlopi ruszyli dalej ku meldorf , po dotarciu do miejscowosci chlopi zatrzymali sie z powodu zapadajacych juz ciemnosci .


Straty dunczykow byly ogromne , zniszczeniu ulegla bowiem prawie polowa calosci ich sil .


Zginelo okolo 150 rycerzy , i okolo 1.000 landsknechtow , najwieksze straty poniosla
landwehra okolo 3.000 .


Straty chlopow siegaly okolo 300 ludzi .


W rece chlopskie wpadlo wiele wozow z bogatymi lupami .


Oto link nawiazujacy do owej bitwy wraz z makieta ukazujaca row i szaniec o ktory tovczono walki .



http://www.roland-harder....duewelswarf.htm
 
 
 
Korab
Podporucznik



Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 699
Skąd: Katowice,Wiedeń
Wysłany: Czw 19 Maj, 2011   

widzę że twórczość kwitnie :) brawo
_________________
Deus lo vult!
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 20 Maj, 2011   

Jeżeli mogę coś zasugerować to formatowanie tekstu przed wklejeniem.

Mi się ciężko czyta z podwójnymi spacjami.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Khamul
St. sierżant



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 324
Skąd: Będzin
Wysłany: Pią 20 Maj, 2011   

Popieram. Do tego stopnia ciężko się czyta, że sobie odpuściłem... czytanie... A bym przeczytał...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8