Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Recenzja "Borodino 1812"
Autor Wiadomość
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010   

No cóż, jest to recenzja pisana przez kogoś kto gustuje w innych grach i wrobionego w recenzję niemal "z łapanki". Nie znaczy to że jest zła - po prostu recenzent nie znając tematu nie mógł się weń "zagłębić". Stąd mamy skupienie się na szacie graficznej (oraz nieszczęsnym pudełku) i niemal zupełne pominięcie grywalności czy też zgodności z faktami historycznymi. Stąd mamy też wrażenie recenzenta, że TiS to gry wyłącznie dla "doktorów historii" i "twardzieli": w Borodino nie grałem, ale przepisy nie są chyba aż tak koszmarnie trudne... No i zbytnim uproszczeniem w recenzji jest wrzucenie wszystkiego do jednego worka i twierdzenie iż TiS to m.in. seria gier, które da się rozegrać za pomocą zunifikowanych przepisów.
Czy nie mogli poprosić o recenzję kogoś, kto heksagonalne planszówki lubi i w nie gra?
I na koniec: co to $&$^&& jest "miodność"?
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010   

Bardzo dziwna ta recenzja - sprawia wrażenie jakby autor otworzył pudełko, rozłożył grę i przeczytał instrukcję, a następnie... przeraził się rozgrywki i napisał recenzję. Cały czas opisuje formę, a o treści niewiele poza ogólnymi sformuowaniami o trudności, wielu tabelach i rzutach kostką.

Jak dla mnie to jest zwykły "unpacking", a nie recenzja.
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010   

Bo to nie jest żadna rcenzja tylko prosty tekst osoby, która nigdy w żadną poważną grę wojenną nie grała. Nie chcę rozpoczynać dyskusju "nie na temat" ale proszę uwierzyć są na świecie recenzenci, którzy oficjalnie przynzja się, że w daną grę nie grali ale "im się ona nie podoba" :)
Ów recenzent przepięknie pokazuje, że takie sytuacje stają się normą. Ja miałbym inne zastrzeżenie delikatne, ale raczej do osób, które publikują takie teksty. Ale jak znam życie, nawet one nie przeczytały tego tekstu :)
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010   

Miodnosc - to bardzo trafny termin - oddajacy to czy gra jest fajna czy nie, czy chce sie w nia grac, czy wciaga. Takie nieostre okreslenie. Najpierw pojawilo sie w ktorejs z gazet o grach komputerowych ale sie przyjelo powszechnie. Np. miodnym moze byc seat leon a nie honda accord mimo ze jest lepsza.
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010   

Słabiutka recenzja, nie da się ukryć, przynajmniej dla osoby, która już miała kontakt z grami TiSu. Resztę graczy może trochę odstraszyć informacja o bardzo skomplikowanych zasadach. Przepisy jednak nie są skomplikowane, mógłbym powiedzieć nawet, że jedne z prostszych. Wyobrażacie sobie jak by to było gdyby miał recenzować B35? Po pierwszych kilku stronach instrukcji pewnie by się poddał i poszedł na urlop wypoczynkowy :)
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Derenga
Chorąży



Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010   

Nie mówiąc już o starym dobrym Waterloo ;) To by się chłop załamał
_________________
"The Confederate resistance was desperate, and the slaughter upon both sides great" -
E.P. Alexander
 
 
Whisky
Kapral


Dołączył: 04 Lip 2005
Posty: 85
Skąd: Tarnów, Kraków, Sandnes
Wysłany: Śro 11 Sie, 2010   

Pozwolę sobie na taką drobną uwagę co do rzeczonej recenzji, jak i jej odbioru.

Nie zapominajmy że Rebel Times jest periodykiem opisującym przeróżne "gry planszowe i towarzyskie" a nie tylko "gry wojenne" (w cudzysłowiu nazwy działów ze sklepu Rebela)
Tym samym znajdziemy tam i Fasolki i Jungle Speed i Stronghold i Borodino.

W porównaniu do niektórych tytułów prezentowanych w Rebel Times to przepisy TiSu to kosmos jest. Żeby nie być gołosłowny: Syn znajomych dostał ode mnie Pędzące Żólwie. Przepisy wytłumaczyłem ze zrozumieniem 5 latkowi w 3-5 (sic!) minut. Przepisy do np. Munchkina mają 4 strony A5. W takim towarzystwie przepisy większości gier strategicznych czy też wojennych (i nie chodzi tu tylko o TiS) są rzeczywiście trudne.

Cytat:
Słabiutka recenzja, nie da się ukryć, przynajmniej dla osoby, która już miała kontakt z grami TiSu. Resztę graczy może trochę odstraszyć informacja o bardzo skomplikowanych zasadach.


Owszem pewnie cześć osób odstraszy od zakupu (choć zapewne nie byli by to świadomi nabywcy produktu), a części może pokaże że są gry trudniejsze i ambitniejsze niż ReReKumKum i Jungle Speed. Być może za kilka lat, gdy obecnych nabywcy eurogier, lub gier dla dzieci będą poszukiwac czegoś nowego, sięgną po to, co teraz odrzucają ze względu na skomplikowanie. Dobrze więc że daje się im informację że jest coś więcej.

Na koniec dodam że ja tam się cieszę że gry strategiczne pojawiają się jak najszerzej w świadomości masowego odbiorcy, nawet w towarzystwie eurogier, karcianek, etc.. Może dzięki temu granie przestanie być traktowane przez większość społeczeństwa jako coś przynależnego tylko i wyłącznie do wieku zwanego potocznie dzieciństwem..
_________________
"..by miasto w walce które jest tak blisko,
bezruchu mego nie nazwało mianem zdrady!!.." - J.Kaczmarki "Czołg"
 
 
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Śro 11 Sie, 2010   

Whisky napisał/a:
Może dzięki temu granie przestanie być traktowane przez większość społeczeństwa jako coś przynależnego tylko i wyłącznie do wieku zwanego potocznie dzieciństwem..

Masz rację. Niestety do takiej postawy społecznej jest jeszcze bardzo bardzo daleko - m.in. z racji niszowości (w skali całego społeczeństwa) zainteresowania jakim są planszowe gry strategiczne.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 11 Sie, 2010   

To ja podam przykłąd z życia (fragment dialogu mamy z synem, który był moim przecinikiem - mieliśmy po 18 lat).

- Jarek co ty robisz tylko byś jak dzieciakgrał w te papierki.
- Nie ma sprawy mamo od jutro zaczynam piś wódkę jak dorosły Heniek (jego brat)
- Synku a może chciałbyś abym kupiła ci jakąs grę, bo to takie rozwijające hobby.

Jak widać można uprawiac różne sporty
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Łukasz
Szeregowy


Dołączył: 10 Lip 2004
Posty: 29
Wysłany: Śro 18 Sie, 2010   

A moim skromnym zdaniem Wydawca winien sobie wziąć do serca uwagi dot. planszy, która we wszystkich grach jest niskiej jakości. Po pierwsze, bardzo szybko przedziera się na zgięciach i powstają dziury. Po drugie zgięcia powodują góry i doliny, plansze są śliskie i żetony zjeżdżają na sąsiednie pola, żeby temu zaradzić odginam plansze w przeciwne strony niż przy składaniu, ale to powoduje, że jeszcze szybciej się przeciera. Skoro przy żetonach zrobiono duży krok do przodu (przede wszystkim nie trzeba ich sklejać w nowszych grach), to kolej na plansze.
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 18 Sie, 2010   

a wystarczyłoby planszę zrolowac i wlożyć (wszystkie) do tuby.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 19 Sie, 2010   

Ale nie każdy chce wyciągać z pudełek X map i wkładać do tuby. Poza tym cena gry nie wzrośnie więcej jak o 5 złotych jak mapa będzie na takturze pokroju tej z GMT-owskiego Bulge'a
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
supercap
Kadet


Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Uć
Wysłany: Pon 15 Lis, 2010   

Ale mimo wszystko wytłuszczyli:
"Borodino to gra szalenie wciągająca, a gdy poznamy już jej reguły, naprawdę słychać trzask ognia z karabinów, huk armat i tętent kawalerii."
co natychmiast rzuca się w oczy bez czytania recenzji.
Ponadto recenzent napisał wyraźnie, że grę poleca może nie każdemu miłośnikowi planszówek (ja też pewnych typów nie ruszam), ale amatorowi wojen już tak. Recenzja wygląda na tzw. wierszówkę i w moim przekonaniu ani nie zachęca ani nie zniechęca jest zamieszczona i już. Takie ble ble ble.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9