To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Taktyka i Strategia - Forum

Historia do XVII w. - Hetmani Rzeczypospolitej

Pyra - Nie 21 Sie, 2005

Mój typ to Żółkiewski no i Chodkiewicz.
Gladky - Wto 30 Sie, 2005

Murat napisał/a:
Mój typ to Żółkiewski no i Chodkiewicz.


A uzasadnienie :?:
Dlaczego Twoim zdaniem to własnie oni zasługuja na wyróżnienie :?:

Nacjonalista - Nie 25 Wrz, 2005

Sława! Moim zdaniem na wyróżnienie zasługują Sobieski i Chodkiewicz. Jan to wiadomo-Wiedeń, zaś Chodkiewicz to głównie Kircholm-jednak zwycięstwa te rozbiły sie szerokim echem w całej Europie.Wiedeń-to był ostatni wielki sukces oręża I RP.
Khamul - Nie 25 Wrz, 2005

Jeszcze przeca Parkany były ;)
pablo8019 - Pon 31 Paź, 2005

Jan Sobieski rzeczywiście był jednym z najlepszych hetmanów. A jego osiągnięcia to nie tylko Wiedeń i Parkany (które to zwycięstwa odniósł będąc już królem), ale także Chocim i szereg zwycięskich potyczek z plądrującymi pogranicze Tatarami.
Darth (ocenzurowany) - Wto 01 Lis, 2005

Jeden z najlepszych to Żółkiewski - za Kłuszyn chociażby.
Do tego Koniecpolski - skutecznie wojował nie tylko z przeciwnikiem "wschodnim" ale też i "zachodnim".

Jakbyśmy mieli normane państwo z normalnym aparatem skarbowym to w Wojnie 30-letniej kto inny rozdawałby karty...

Shogun - Czw 03 Lis, 2005

Darth (ocenzurowany) napisał/a:
Jeden z najlepszych to Żółkiewski - za Kłuszyn chociażby.
Do tego Koniecpolski - skutecznie wojował nie tylko z przeciwnikiem "wschodnim" ale też i "zachodnim".

Jakbyśmy mieli normane państwo z normalnym aparatem skarbowym to w Wojnie 30-letniej kto inny rozdawałby karty...


Święte słowa Darth z ta Wojna 30 - letnią. oto zawsze mi chodziło w teamtach o trzydziestolatce - Rzeczypospolita mogła uzsykac niezłe korzysci z udziłu w tej wojnie, oczywscie po stronie katolików :lol: :wink:

Darth (ocenzurowany) - Czw 03 Lis, 2005

Po każdej stronie :wink: a najlepiej po swojej własnej

Śląsk od cesarza za pomoc przeciwko Szwedom a potem Pomorze Zachodnie :)

Gladky - Wto 27 Gru, 2005

Darth (ocenzurowany) napisał/a:
Po każdej stronie :wink: a najlepiej po swojej własnej

Śląsk od cesarza za pomoc przeciwko Szwedom a potem Pomorze Zachodnie :)


To niestety prawda.
Z podkreśleniem na niestety, bo mieliśmy wspaniałych dowódców, uzdolnionych hetmanów, którzy mogli spokojnie poprowadzić polskie wojsko przeciw jakijkolwiek potędze zachodu i jesli mieliby żołnierze odpowiednią motywację, stały i pewny żołd, co rówwnież było osiągalne, to mogliśmy pozyskac na prawdę bardzo wiele.

Myślę, że ze względu na osobę panującą, raczej wchodziłoby w gre tylko poparcie stronnictwa katolickiego.

Ale co do hetmanów, to Koniecpolski, Gosiewski, Sapieha, lubomirski i inni, na pewno poradziliby sobie z adwersarzami z Zachodu.

Darth (ocenzurowany) - Wto 27 Gru, 2005

I tu się kłania "kobieta fatalna" - gdyby Koniecpolski nie ożenił sie był z młodą niewiastą, nie dokonałby żywota przedwcześnie, co mogło doprowadzić do zmian statusu Ukrainy i Kozaków, wprzegając tychże w służbę Rzplitej na stałe, jednocześnie likwidując "problem kozacki" - była calkiem realna koncepcja uszlachcenia starszyzny i usankcjonowania specyficznego statusu Kozaków.

No i może gdyby nie było Zygmunta tylko Jan II Zamoyski... to kto wie?

Polska a wojna 30-letnia - no, jeszcze za Zygmunta to poparcie katolików było chyba jedyną opcją; ale czy Władysław też kierowałby się li tylko względami religijnymi? Z tego, co pamiętam, to Polska udzieliła dość znacznych pożyczek cesarzowi, których chyba ten nigdy nie oddał (ew. zrewanżował się dopiero podczas Potopou przysłaniem wojska), za to pod zastaw licznych posiadłości na Śląsku. Rzplita praw do Śląska nigdy się nie wyzbyła => można więc było np. udzielić pomocy ale za odpowiednio wysoką cenę... a potem Pomorze... i "reunion" reszty Śląska... i PODATKI :!: stała armia :!: koniec magnackiej samowoli... nawet absolutyzmu by nie trzeba było wprowadzać, bo powiększony komput bylby dostateczną zaporą na tatarskie inkursje tudzież możnaby się skutecznie wzmocnić przeciwko Moskwie i odwebrać Szwedom Inflanty.

Po złamaniu magnatów oporu reszty szlachty raczej by nie było; wtedy możnaby zamienić "obowiązek" służby w pospolitym ruszeniu na obowiązek podatkowy (wcale nie musiałby być wysoki) i wszyscy byliby zadowoleni... a na koniec odbudowujemy dziedzicznośc tronu i reformujemy Sejm wprowadzając głosowanie większością, jakby co (wzorując się na konfederacjach i sejmikach).

A potem tylko siedzieć i liczyć kasę...

Jak to już pisałem (w kilku miejscach) można było mieć spokojnie 50-tysięczną armię pilnującą granic, dobrze opłaconą, a w swym manewrowym rdzeniu (kawaleria + "polowe" jednostki piechoty: część typu zachodniego, część to Kozacy odpowiednio dobrani i wyszkoleni) nie mającą chyba sobie równych w Europie.

Filip - Wto 03 Sty, 2006
Temat postu: O znaczeniu cudzoziemców oraz rajtarii
Kutrzeba napisał/a:
Nie zapominaj że pod Kłuszynem było też 5000 żołnierzy Niemców, Szwedów, Anglików, Flamandów i Francuzów którzy reprezentowali zachodnio europejską sztukę wojenną. Do tego doliczmy rajtarów moskiewskich. Poza tym formacjom cudzoziemskim sprawę ułatwiał płot ( przeszkoda dla jazdy ) zza którego bronili się dopuki wspólna akcja husarii, nielicznej piechoty i dwóch falkonetów nie doprowadziła do ich klęski. .


Byli jescze Szkoci i Hiszpanie. Anglicy i Szkoci (zaagitowani przez Zółkiewskiego) nie wzieli udziału w walce.
Historycy różnie oceniają zachowanie i postawę cudzoziemców w bitwie pod Kłuszynem. Według Włocha Giovanniego Luny Anglicy i Szkoci od początku bitwy nie chcieli walczyć, natomiast Francuzi i Flamandowie walczyli bohatersko. Tymczasem autor Kroniki moskiewskiej Konrad Bussow uważał, że na początku bitwy dwa pułki jazdy francuskiej przeszły na polską stronę i razem Polakami raziły ogniem ludzi de la Gardiego i Moskwicinów, przyczyniając się do ich klęski. Jeżeli chodzi o porzucony na pastwę losu oddział piechoty niemieckiej stojący pod lasem to bronił się przez pewien czas przed Polakami i zadał im dosć poważne straty. Dopiero bierna postawa Szujskiego, który zamknął się w obozie przekonała ich do rozmów z Polakami.
Jeżeli chodzi o Francuzów to skłaniam się ku poglądowi, że tylko ich część uległa agitacji Żółkiewskiego, pozostali natomiast walczyli aż do końca bitwy.
Jeżeli chodzi o rajtarów to mam doskonały cytat który zobrazuje ich znaczecznie w tej bitwie:
"Widząc nas już słabnących - pisał o tym Maskiewicz - rozkazał (Szujski) dwom kornetom rajtarskim, które w pogotowiu w sprawie (tj. szyku) stały przeciwko nam, aby się z nami potkały i ci sami za łaską Najwyższego zwycięstwo nam uczynili. Bo jak skoczyli do nas nie gotowych i zarazem wypuściwszy strzelbę (tj. oddając salwę), poczęli odwrót czynić zwykłym sposobem do nabijania (pistoletów lub arkebuzów), a drudzy po nich następowali strzelając, my nie czekając póki wszyscy strzelą, a widząc, że oni odwrót czynią (dla ponownego nabicia broni), posunęliśmy się za nimi, jeno pałasze w ręce mając, a ci zapomniawszy nabijać (raczej nie zdążywszy) i drugi raz wystrzelić, tył podali i wpadli na wszystką Moskwę, która w bramie obozowej w sprawie (szyku) stała i pomieszali jej szyki"
Był to przełomowy moment bitwy - szyki moskiewskie załamały się, a wojsko moskiewskie wpadło w panikę.

Filip - Śro 04 Sty, 2006
Temat postu: Ankieta
Głosowałem na Chodkiewicza. Biały Kamień (1604) Kircholm (1605) oblężenie Chocima (1621) mąż stanu (mimo że był przeciwny wojnie z Moskwą wziął udział w wyprawie Władysława 1617-1618, jeden z niewielu magnatów, który nie myślał tylko o swoim interesie, ale o interesie państwa)
Johnny Blaze - Pon 06 Lut, 2006

Zagłosowałem na Koniecpolskiego. Uzasadnienie: 1.
znakomicie prowadzona kampania przeciwko Szwedom na Pomorzu (1627-1629), którymi dowodził przecież najwybitniejszy wówczas europejski wódz Gustaw Adolf (pod Trzcianą król szwedzki cudem ocalił życie). 2. liczne sukcesy w walkach z Tatarami (zwłaszcza wspaniałe zwycięstwo pod Ochmatowem w 1644) 3. sukcesy podczas tłumienia powstań kozackich, mimo znacznej przewagi liczebnej wojsk przeciwnika 4. zwycięstwo nad Turkami pod Sasowym Rogiem w 1633. Podsumowując Koniecpolski wykazywał swój wielki kunszt dowódczy w walkach z przeciwnikami stosującymi różne taktyki i często także silniejszymi liczebnie. Dalej Żółkiewski, Chodkiewicz i Sobieski. Z mniej znanych: hetman polny litewski Krzysztof II Radziwił (zwłaszcza za Smoleńsk i walki pozycyjne ze Szwedami w Inflantach).

Korab - Śro 17 Wrz, 2008

Chodkiewicz,chodkiewicz i chodkiewicz :D
to że przegrał jedną jedyną bitwe w karierze już świadczy za nia (nie ważne że jedna z najważniejszych.... :) )

O'nell - Śro 17 Wrz, 2008

Cytat:
Zagłosowałem na Koniecpolskiego. Uzasadnienie: 1.
znakomicie prowadzona kampania przeciwko Szwedom na Pomorzu (1627-1629), którymi dowodził przecież najwybitniejszy wówczas europejski wódz Gustaw Adolf (pod Trzcianą król szwedzki cudem ocalił życie). 2. liczne sukcesy w walkach z Tatarami (zwłaszcza wspaniałe zwycięstwo pod Ochmatowem w 1644) 3. sukcesy podczas tłumienia powstań kozackich, mimo znacznej przewagi liczebnej wojsk przeciwnika 4. zwycięstwo nad Turkami pod Sasowym Rogiem w 1633. Podsumowując Koniecpolski wykazywał swój wielki kunszt dowódczy w walkach z przeciwnikami stosującymi różne taktyki i często także silniejszymi liczebnie. Dalej Żółkiewski, Chodkiewicz i Sobieski. Z mniej znanych: hetman polny litewski Krzysztof II Radziwił (zwłaszcza za Smoleńsk i walki pozycyjne ze Szwedami w Inflantach).

Też oddalem głos na Koniecpolskiego,znakomity wódz,skromnymi siłami prowadził kampanie przeciwko szwedom ,rozwijał staropolską sztuke wojenną.Szkoda ,że zmarł w tak złym okresie...

Radosław Kotowski - Pią 04 Maj, 2012

Trudny wybór :) Nie ujmując nic pozostałym głosowałem na Sobieskiego , za wyprawę na czambuły i chocim :)
Krzysztof - Śro 16 Sty, 2013

Żółkiewski Chodkiewicz Koniecpolski i Batory oraz Tarnowski no i Sobieski
tego typu ranking uważam za niecelowy choć pobudza dyskusje i tylko do tego służy
moi ulubieni to święta trójca hetmanów Żółkiewski Chodkiewicz i Koniecpolski i biskup Zadzik tandem Koniecpolski Zadzik powstrzymał Gustawa Adolfa i skierował go na Niemcy potop szwedzki mogliśmy mieć wcześniej i to duzo gorszy Tarnowski postrach Moskali i pogromca Tatarów razem z Ostrogskim. Batory i Zamoyski i ten Radzwił chyba Piorun słynny zagon w głąb Moskwicińskiego państwa rozwalajacy opryczników pogromcy Iwana IV Grożnego



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group